Na jednym z ruchliwych skrzyżowań w Gdańsku miało miejsce nietypowe zdarzenie, które pokazało, jak ważna jest szybka reakcja w kryzysowych sytuacjach. Młodszy aspirant Mateusz Biełuń, pełniący na co dzień funkcję zastępcy dyżurnego na komisariacie Przymorze, po raz kolejny udowodnił swoje zaangażowanie w służbę, tym razem będąc poza nią.
Szybka reakcja na niecodzienną sytuację
Podczas drogi do domu, mł. asp. Biełuń zauważył stojącą na środku ulicy taksówkę. Kierowca, 32-letni mężczyzna, wyglądał na poważnie chorego. Z jego ust wydobywała się piana z domieszką krwi, co wzbudziło niepokój policjanta. Bez chwili wahania, wspólnie z grupą znajomych, przystąpił do akcji ratunkowej.
Koordynacja działań ratowniczych
Policjant i jego towarzysze wyciągnęli kierowcę z samochodu i ułożyli go w bezpiecznej pozycji, co jest standardową procedurą w takich sytuacjach. Następnie wezwali pogotowie ratunkowe, jednocześnie dbając o to, by miejsce zdarzenia było odpowiednio zabezpieczone do czasu przybycia służb medycznych.
Podejrzenia o narkotyki
Podczas akcji ratunkowej mł. asp. Biełuń zauważył pewne zachowania kierowcy, które mogły sugerować, że był on pod wpływem substancji odurzających. Swoje obserwacje niezwłocznie przekazał kolegom z drogówki, co pozwoliło na dalsze działania dochodzeniowe.
Szpitalne badania i dalsze odkrycia
Po przewiezieniu do szpitala, od mężczyzny pobrano próbki krwi do analizy. Wyniki badań miały odpowiedzieć na pytanie, czy w jego organizmie znajdowały się narkotyki. W międzyczasie, podczas przeszukania jego mieszkania, funkcjonariusze znaleźli osiem porcji marihuany, co tylko potwierdziło wcześniejsze przypuszczenia.
Całe zdarzenie ukazuje, jak istotna jest czujność i gotowość do działania nawet poza służbą. Dzięki szybkiej reakcji mł. asp. Biełunia udało się nie tylko udzielić niezbędnej pomocy medycznej, ale także zapobiec potencjalnym zagrożeniom związanym z narkotykami.
Źródło: Komenda Miejska Policji w Gdańsku
